John Eldredge
Droga dzikiego serca to „raport z frontu”. Sprawozdanie z męskiej wędrówki, spisane na podstawie przeżyć wewnętrznych, relacja mężczyzny nieustannie szukającego uzdrowienia, odnowy i dojrzałości, ojca starającego się o to, co najlepsze dla swoich synów. Książka ta zatem biegnie dwutorowo – przemawia najpierw do mężczyzn, odnosi się do ich osobistej wędrówki, i zwraca się do tych, którzy wychowują chłopców i formują mężczyzn.
John Eldredge jest autorem licznych książek: Dzikie serce, Pełnia serca, Podróż pragnień, Urzekająca. Jest również założycielem Ransomed Heart Ministries w Colorado Springs — stowarzyszenia pomagającego ludziom odzyskać zdrowie i żyć pełnią serca. Wraz z żoną i trzema synami mieszka w Kolorado. Uwielbia wyprawy w Góry Skaliste, gdzie oddaje się swoim pasjom — wędkarstwu, wspinaczce i spływom dzikimi rzekami Zachodu.
Jacek Pulikowski
Fascynująca książka o roli męża i ojca w rodzinie. Mądrość i odpowiedzialność, czułość i troskliwość to cechy prawdziwego mężczyzny. Jest to lektura równie ciekawa dla mężczyzn jak i kobiet: żon i matek, a także dla narzeczonych.
„Są to rzeczywiście kluczowe sprawy dla ojcostwa: miłość i odpowiedzialność (...) Mężczyzna powinien chcieć kochać swoją rodzinę miłością ofiarną, miłością altruistyczną. Powinien chcieć być ojcem, poświęcić się ojcostwu, żeby jego ojcostwo było elementem planowanej kariery życiowej (...) Najważniejsze, co może ojciec dać swoim dzieciom, to po prostu prawdziwie, mądrze, dojrzale, wiernie, wyłącznie i dozgonnie kochać ich matkę”.
John Eldredge, Stasi Eldredge
Każda kobieta była kiedyś małą dziewczynką. A każda mała dziewczynka piastuje w swoim sercu najskrytsze marzenia. Marzy o porwaniu w wir romansu, o odegraniu niezastąpionej roli w wielkiej przygodzie, o roli Pięknej w czyjejś historii. Te pragnienia są czymś więcej niż dziecięcą zabawą. Stanowią sekret kobiecego serca.
A jednak - ile znasz kobiet, które znalazły takie Zycie? W miarę upływu lat serce kobiety zostaje zepchnięte na bok, zranione, pogrzebane. Ona sama nie znajduje żadnego innego romansu niż te z powieści, żadnej przygody oprócz tych w telewizji, i szczerze wątpi, czy kiedykolwiek będzie Piękną w jakiej bądź historii.
Większość kobiet dochodzi do wniosku, że musi się zadowolić sprawnością w wykonywaniu obowiązków, także domowych, w załatwianiu natłoku spraw, starając się stać kobietami, jakimi "powinny" być, ale często czują, że zawodzą. Smutne, iż nazbyt wiele przesłań kierowanych pod adresem chrześcijańskich kobiet jeszcze zwiększa presje. "Zrób tych dziesięć rzeczy, a uznamy cię za kobietę pobożną". Efekty nie są dobre dla kobiecej duszy.
Ale serce kobiety ciągle tam jest. Czasem gdy ogląda film, czasem nocą przed bladym świtem, jej serce znów dochodzi do głosu. Ogarnia ją przemożne pragnienie życia, jakie jej było przeznaczone - życia, o jakim marzyła jako mała dziewczynka.
Przesłanie Urzekającej jest takie: twoje serce znaczy więcej niż cokolwiek innego w stworzonym świecie. Pragnienia, jakie miałaś, będąc małą dziewczynką, i tęsknoty, które nadal nurtują twoje serce - mówią ci o życiu, do jakiego Bóg cię stworzył. On teraz oferuje ci przyjęcie w roli Bohatera twojej historii, żeby ocalić twoje serce i przywrócić cię do życia jako istotę pełną żarliwej energii i kobiecości. Kobietą naprawdę urzekającą.
To, co Dzikie serce uczyniło dla mężczyzn, Urzekająca uczyni dla ciebie.
John Eldredge
Głęboko w swym sercu każdy mężczyzna tęskni za bitwą, którą mógłby stoczyć, przygodą, którą mógłby przeżyć, i Piękną, którą mógłby uratować. To Bóg go takim stworzył. John Eldredge wierzy, że to, co naprawdę znajduje się w sercu mężczyzny, zostało całkiem zagubione. "Większość mężczyzn uważa, iż Bóg postawił ich na ziemi, aby byli dobrymi chłopcami", pisze w Dzikim sercu.
Problem z mężczyznami polega na tym, że nie potrafią dotrzymywać obietnic, być liderami duchowymi, rozmawiać z żonami ani wychować dzieci. Jeśli jednak bardzo się postarają, to mogą osiągnąć wzniosły szczyt i stać się... miłym facetem. Właśnie to stawiamy za wzór dojrzałości chrześcijańskiej: naprawdę miłego faceta. Każdy mężczyzna był kiedyś chłopcem. A każdy mały chłopiec ma marzenia, wielkie marzenia: marzenie, że zostanie bohaterem, pokona złych facetów, dokona wielkich czynów i uratuje damę w nieszczęściu. Każda mała dziewczynka także ma marzenia: wiedząc, że jest Piękną, marzy, iż uratuje ją jej książę i porwie ją jakaś wielka przygoda. Jednak co dzieje się z tymi marzeniami, gdy dorastamy? Wejdźcie do jakiegokolwiek kościoła, rozejrzyjcie się wokoło i zapytajcie siebie: Jaki jest chrześcijański mężczyzna? Nie słuchajcie, co wam wmawiają, tylko patrzcie na to, co tam widzicie. Większość chrześcijańskich mężczyzn jest... znudzona.
ks. Winfried Wermter
Od czego trzeba zacząć leczenie z onanizmu? Czy jest z tego wyjście? Książeczka zawiera odpowiedzi na te i inne pytania nurtujące tych, którzy walczą z tym problemem.
Ojciec Święty Benedykt XVI
„SPE SALVI facti sumus” – w nadziei już jesteśmy zbawieni (Rz 8, 24), mówi św. Paweł Rzymianom, a także nam. „Odkupienie”, zbawienie, zgodnie z wiarą chrześcijańską, nie jest jedynie zwyczajnym wydarzeniem. Odkupienie zostało nam ofiarowane w tym sensie, że została nam dana nadzieja, nadzieja niezawodna, mocą której możemy stawić czoło naszej teraźniejszości: teraźniejszość, nawet uciążliwą, można przeżywać i akceptować, jeśli ma jakiś cel i jeśli tego celu możemy być pewni, jeśli jest to cel tak wielki, że usprawiedliwia trud drogi.
W tym kontekście rodzi się od razu pytanie: jakiego rodzaju jest ta nadzieja, skoro może uzasadniać stwierdzenie, według którego, poczynając od niej, i tylko dlatego, że ona istnieje, jesteśmy odkupieni? I o jaką chodzi tu pewność?
Encyklikę Spe Salvi możesz również przeczytać na portalu Izajasz.pl.
José Luis Martín Descalzo
„Dlaczego warto szukać?” to zbiór krótkich, intrygujących felietonów. Bardzo lekko się je czyta, ale trudniej pozostać na nie obojętnym. Autor przedstawia swoje obserwacje i przemyślenia nawiązując do wydarzeń i spotkań ze swojej codzienności.
Dzięki lekturze tej książki zaczynamy uważniej obserwować i szukać sytuacji oraz wydarzeń, które otwierają oczy na coś więcej. Otwierają oczy duszy, a dzięki temu stajemy się wrażliwsi i bardziej otwarci na drugiego człowieka, w którym zawsze mieszka Chrystus. I to jest dla mnie wystarczająca odpowiedź na pytanie: dlaczego warto szukać?
Polecam tą książkę, warto przemyć nią oczy duszy i zobaczyć coś więcej.